• Wpisów:660
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:38 dni temu
  • Licznik odwiedzin:133 465 / 2161 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Szczęście nosi Jego imię, posiada duże niebieskie oczy, ciemne kręcone włosy, bródkę, która łaskocze przy pocałunkach i najbezpieczniejsze ramiona na świecie.
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Jakieś 10 lat temu pierwszy raz go ujrzałam na I Komunii. Wiadomo, że jak ma się 8 lat, to nie zwraca się na płeć przeciwną uwagi, więc tak było i w tym przypadku. Jednak dwa lata później przyszedł do mojej klasy i wtedy dowiedziałam się, jak się nazywa, co było jednym maluteńkim krokiem w tej historii. Nie mieliśmy ze sobą prawie żadnego kontaktu, aż do klasy pierwszej gimnazjum. Wtedy on był z moją przyjaciółką co przyczyniło się do naszej długoletniej już znajomości. Przełom nastąpił wtedy, gdy z nią zerwał. Oczywiście ja byłam rozdarta pomiędzy Nim a nią, do czasu, gdy I. nie zaczęła się zmieniać , co spowodowało, że bardziej wstawiałam się za nim. Jednak tutaj muszę się do czegoś przyznać...zakochałam się w nim, nawet bardzo. Każda chwila, czy też minuty spędzone na barierkach w szkole rozjaśniały każdy dzień. Pewnego dnia Pan A. wpadł do mnie na kawę, i już tak zostało, aż do teraz. To wszystko sprawiało, że z każdą minutą chciałam Go coraz bardziej mieć. Wydawał mi się wtedy być kimś idealnym. Pod koniec roku szkolnego moja przyjaciółka powiedziała, żebym Mu p-powiedziała co do niego czuję. Powiedziałam to, dzień przed rozpoczęciem wakacji. Nie ukrywam, że zachował się jak zwykły cham. Usłyszałam, że:"My nigdy nie będziemy razem. Zapomnijmy o tym. I.nie może się dowiedzieć". Po całej naszej rozmowie Mój Ideał poszedł szukać sobie telefonu i wychwalał swoje piękne koleżanki.. W dniu odebrania świadectw nie odezwał się do mnie. Nie macie pojęcia jak to bolało zwłaszcza, że mieliśmy o tym zapomnieć. Odciął się ode mnie na 1.5 miesiąca. Teraz mu jestem za to wdzięczna. Tamte wakacje spędzałam w Hiszpanii, więc go nie widywałam i nauczyłam się po części żyć bez niego. Jednak gdy wróciłam- chciał się spotkać. Tak jak obiecał tak też zrobił- zapomniał. On było zainteresowany innymi dziewczynami, ale ja nadal chciałam Jego. Gdy znalazł sobie dziewczynę (pamiętam, że powiedział mi to na stacji benzynowej), nie zaniedbywał roli przyjaciela- nadal do mnie przyjeżdżał, zabierał mnie na przejażdżki motorem, chodziliśmy na spacery i razem na zakupy. Byliśmy na prawdę blisko i większość osób to widziało. Moja przyjaciółka określiła Go mianem Psa Ogrodnika. Wtedy tez tak to odbierałam. Około dwóch lat temu zaczęłam pisać z chłopakami przez internet i tam też poznałam mojego byłego chłopaka. On był o Pana A. bardzo zazdrosny i przez to wynikało między nami wiele kłótni podczas których nie raz zostałam zwyzywana. Im dłużej z nim byłam tym częściej moje myśli krążyły wokół Mojego Przyjaciela. Nie myślcie, że chciałam z nim być. Po prostu brakowało mi naszych rozmów, śmiania się razem bo przez to, że byłam z D. oddaliliśmy się od siebie. a tak na prawdę tylko Pan A. sprawiał, że szczerze się śmiałam i tylko z Nim rozmowy przychodziły mi tak łatwo. W ubiegłym roku, po rozstaniu z D. zaczęliśmy się z A. do siebie zbliżać, ale tylko fizycznie. Na początku. Ja jednak cały czas czułam to co kiedyś. Pewnego dnia Ideał popatrzył mi się w oczy i powiedział: "Tylko się we mnie nie zakochuj". Moja pierwsza myśl- zwalić Go i mu przypierdolić, a druga- zobaczymy kto pierwszy się pogrąży. On jest takim typem, że całuje tylko te, na których mu zależy. Zazwyczaj to ja całowałam Jego, ale pewnego dnia stało się na odwrót. Wtedy zobaczyłam, ze coś jest nie tak. Po wspólnej imprezie (na której wysłuchał się jaka to cudowna nie jestem i ilu chciałoby mnie mieć- oczywiście nie ode mnie), coraz bardziej było widać, że mu zależy. Na początku chciał nieoficjalnego związku, ale chyba czuł z czym to się wiązało- mogłabym sobie kogoś innego znaleźć. Tylko, że on nie wiedział jednej, ważnej rzeczy: nie chciałam nikogo innego. 4 dni przed Walentynkami przyszedł do mnie, dał mi róże i powiedział, że chce ze mną być. Nie było w tym niczego romantycznego (znaczy w tych słowach, bo różami to mnie zaskoczył). Ja w tamtych dniach byłam zdezorientowana. Dziwnie czułam się będąc Jego dziewczyną, o którą dba w ten szczególny sposób.
Teraz się zastanawiacie nad odpowiedzią na pytanie. Otóż przyjaźń damsko-męska istnieje, ale ona z czasem przeradza się w miłość. Dzięki 5 lat przyjaźni jestem z kimś kogo doskonale znam. Kłócąc się z nim wiem, ze to co napisze Go wkurzy, ale nie mam innego wyjścia- lubię się z nim droczyć. Moi Drodzy: jeśli Wasza przyjaźń zamieni się w związek: cieszcie się, bo jesteście z kimś kogo znacie i próba zaskakiwania Drugiej Połówki jest niezłą zabawą.
  • awatar zrobzsamobojcyoptymiste: Istnieje ja sama jestem przykładem na to że coś takiego jak przyjaźń damsko-męska istnieje . Mimo tego że jestem w związku to mam przyjaciela z którym potrafię porozmawiać o wszystkim :)
  • awatar Suchutkiedrzewo: Twój wpis zmobilizował mnie do poruszenia mojej kwestii w tej sprawie na blogu. Zrobię to chyba nawet w weekend ;). Dla mnie osobiście przyjaźń takowa, która nie przeradza się w miłość, jest dosyć rzadko spotykana. Tak naprawdę przyjaźnie damsko-męskie nie oparte na jakimś bliższym uczuciu są trudne do utrzymania. Może ja patrzę na to wszystko inaczej, no nie wiem. U mnie było na odwrót - najpierw zauroczenie, później próba koleżeństwa. Jaki był koniec tej historii? Nawet nie potrafimy powiedzieć sobie zwykłego "cześć" :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
"I'll waiting for love... "

Przepraszam za tak długą przerwę.

 

 
  • awatar lepsze jutro: i to jest blad wielu ludzi .. ;)
  • awatar DawajPyska: zgadzam sie
  • awatar zrobzsamobojcyoptymiste: Dokładnie zastanawiamy się nad tym co pomyślą inni , tak naprawdę to szkoda że tak robimy bo gubimy cząstkę siebie , zabawy , szaleństwa , a w końcu żyje się raz i powinniśmy robić wszystko na co przyjdzie nam ochota
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›